piątek, 30 lipca 2010

Szydełkująca artystka

Ciekawe rzeczy robi szydełkiem portugalska plastyczka Joana Vasconcelos. Przypadła mi do gustu jaszczurka.

piątek, 23 lipca 2010

La Tapisserie

Rozdział, w którym Thérèse de Dillemont pisze o hafcie krzyżykowym w Encyclopédie des Ouvrages de Dames nosi tytuł La Tapisserie, co u nas tłumaczy się na tapiseria. Prosta kalka z francuskiego. Szczerze mówiąc nigdy nie słyszałam aby ktokolwiek użył tego terminu. Niemniej oznacza on wszystkie tkaniny ozdobne haftowane haftem liczonym lub innym ściegiem pokrywającym całą powierzchnię materiału. Do tapiseri zalicza się na przykład arrasy.


Za bazę służy płótno, najczęściej lniane, lub kanwa. Produkowane są w wielu rozmiarach i w zależności od potrzeby wybiera się rzadszy lub gęstszy splot, odpowiedni do ściegu i do grubości używanej nici. Sam haft wykonuje się specjalną, tępą igłą do haftu gobelinowego. Natomiast nić może być jedwabna, bawełniana, lniana lub z wełny.


Po tym wstępie następuje lista ściegów, którą rozpoczyna oczywiście haft krzyżykowy w dwóch wariantach: krzyżyk pełny i półkrzyżyk, ale tutaj autorka nie pokazała tradycyjnego połkrzyżyka lecz ścieg na podkładzie nitki, który u nas nazywa się tapicerskim.


Po nich idzie haft gobelinowy, w trzech wariantach: ścieg gobelinowy prosty, ścieg gobelinowy podstawowy na płótnie i podstawowy na kanwie. Dalej ścieg rypsowy i ścieg namiotowy lub nazywany z francuska "petit point".

piątek, 16 lipca 2010

Ptaszki 3

Tu jeszcze dwa inne gołąbki, tym razem z serduszkami. Powtarzając je kilka razy z rzędu tworzy się szlaczek.



Nóżki i dzióbki można wyhaftować odmiennymi kolorami, a czarne oczko zrobić węzełkiem na zbiegu czterech sąsiadujących ze sobą krzyżyków.

środa, 14 lipca 2010

Antyczne samplery

Jednym z ciekawszych pism o starych haftach jest amerykański kwartalnik Sampler & Antique Needlework Quarterly (tu adres ich strony www.sanqmagazine.com). Publikuje schematy samplerów wykonywanych różnymi technikami, choć głównie haftem krzyżykowym.

poniedziałek, 12 lipca 2010

Gołąbki

Przyglądam się tak tym wszystkim ptaszkom i zastanawiam jakie to mogą być gatunki. Niektóre wyglądaj mi na wrony, ale pewnie się mylę. Za to jestem pewna, że dwa poniżej to gołąbki.


sobota, 10 lipca 2010

Encyclopédie

Od kilku miesięcy jestem właścicielką Encyclopédie des Ouvrages de Dames Thérèse de Dillemont. Wspaniała książka, wydana po raz pierwszy w roku 1886, w serii Bibliothèque DMC. Pisałam już o niej w zeszłym roku (Mereżka), wtedy jeszcze nie wiedziałam, że będę miała własną, 742 strony tekstu, 1107 ilustracji, kolorowe tablice, jednym słowem rewelacja. Nie jest w idealnym stanie, okładkę ma troszkę podniszczoną, poprzednie dwie właścicielki pozostawiły swoje podpisy, ale i tak uważam ze znalezienie jej i zdobycie graniczy z cudem.

piątek, 9 lipca 2010

Ptaszki 2

Dodaję rysunki pięciu kolejnych ptaszków. Te i wszystkie poprzednie (Ptaszki) pochodzą ze starych samplerów, z których najstarsze są datowane na XVII i XVIII wiek.





poniedziałek, 5 lipca 2010

Ptaszki

Lubie ptaszki, zwłaszcza te małe. Dodaje je w różne miejsca, najczęściej przy monogramach i datach. Haftuje je na serduszkach, zawieszkach i torebkach z lawendą. Poniżej schematy sześć najmniejszych. Przygotowałam je już w zeszłym roku, ale nie miałam czasu tu zamieścić. Wreszcie się doczekały.






niedziela, 4 lipca 2010

Rzymskie wakacje


Jeszcze jeden stary film, który oglądam z przyjemnością to Rzymskie wakacje. Audrey Hepburn prześliczna, Gregory Peck uroczy a sceneria wiecznego miasta urealnia bajkę, bo tam coś takiego mogłoby naprawdę się zdarzyć. Doskonale poprawia humor.

czwartek, 1 lipca 2010

Ktoś się wpisał

Dawno tu nie zaglądałam. Od pół roku nie napisałam ani słowa. Dziś, całkiem przypadkowo zauważyłam czyjś wpis z zeszłego roku. Odwiedziła mnie Ola z Modern spotyka vintage. Miłe że moje skany się komuś przydały.
Na usprawiedliwienie powiem, że jestem trochę zajęta innymi sprawami. Na dodatek nie mam aparatu fotograficznego więc ze zdjęć na razie nici.

Obejrzałam właśnie stary film Alfreda Hitchcocka Północ, północny zachód, z 1959 r. Zaserwowałam sobie dwa w jednym, świetnego reżysera i niezłe ciacho :), główną role gra Cary Grant. To on grał w Szaradzie, Niezapomnianym romansie, Arszeniku i starych koronkach, czy Złodzieju w hotelu. Oczywiście film się zestarzał, efekty specjalne nie są za specjalne, wszyscy panowie noszą szare garnitury a panie sznurki pereł, ale pomimo to ma nadal sporo uroku.